Konferencja się skończyła, a Ty siedzisz z telefonem pełnym rozmytych zdjęć zrobionych między jednym uściskiem dłoni a drugim. Zarząd za tydzień zapyta, jak poszło, marketing potrzebuje ujęcia na LinkedIn jeszcze tego wieczoru, a sponsor sprawdzi, czy jego logotyp było widać na scenie.
Bez dokumentacji wydarzenie znika razem z salą, w której się odbyło — zostaje w pamięci uczestników, nie zostaje niczym, co można pokazać przy sprzedaży kolejnej edycji.


