Negatywny komentarz pod postem, awaria produktu, wyciek danych, źle zrozumiana wypowiedź w mediach — każdy z tych scenariuszy może się wydarzyć w środę o osiemnastej, kiedy zarząd jest offline, a osoba od social mediów jest na urlopie. To, co firma odpowie w pierwszych godzinach, decyduje, czy sprawa ucichnie, czy urośnie.
Przygotowujemy procedurę komunikacji kryzysowej, zanim cokolwiek się wydarzy — spisany plan, role i gotowe szkielety odpowiedzi, żeby decyzja w najgorszym momencie nie zależała od tego, kto akurat odbierze telefon.


